
Dziewczyna-nie wiem jak ci to powiedziec, ale ja Cię kocham.
Chłopak-Ja też Cię kocham- powiedział i przytulił się do niej ....
Chłopak-Kocham Cię moja najdroższa. Jesteś tylko moja nikogo więcej.
To było piękne. Spotykali się często. Zaczeła Go unikac . ON udawał, że to nieprawda. Kochał ją i to go oślepiło. Widział, że już ma innego. Była wtedy tak jakiej nie chciał znać. Któregoś dani spotkali się na ulicy.Dziewczyna-Cześć-powiedział.
Odpowiedział jej, ale głos jego drzał. Zrozumiała, że ON wie o wszystkim. Bał się jakby zrobiła coś złego.Chłopak-Nie jestem tak jak o mnie myślisz. Kocham Cię i chcę abyś była szczęśliwa, ale Ty tego nie chcesz. Niszczysz siebie i swoich przyjaciól, bo wierzysz tylko w siebie-mówił drzącym głosem.
Nie rozumiała jego słów. Chciał coś powiedzieć, ale z jego oczu płyneły łzy. I tak się rozstali ... Kiedyś był wiecznie wesoły dlatego nazywali go chłopakiem radości, a teraz to chłopak smutku...Kolega-Co ci jest ? Niechciał powiedziec.
Chłopak-I tak mi nie pomożecie. Jestem w krainie smutku i tam pozostane...
Poraz pierwszy widzieliśmy jego łzy. Kiedy wracaliśmy z zabawy... Zaprosił na do siebie. Położył się na tapczanie i zaczoł mówićo róznych sprawach. Nagle chwycił sie za kark i zaczoł jęczeć. Szybko zawiadomiliśmy pogotowie. Lekarz stwierdził atak serca z wyczerpania. Bedzie żył jeszcze jeden dzień. Siedzieliśmy przy nim cały czas. Odzyskał przytomność. Pierwsze słowa wypowiedziane przez... to prosił abym został tylka tylko ja. gdy wszyscy wyszli długo rozmawiał o Niej.Chłopak-Dzisiaj odejde z tego świata... bede miał 18 lat ... Nie mógł mówić. Wymawiał tylko końcówki. Nie wiem czy z bólu czy dlatego ż emusiał ODEJŚĆ- ale raczej z obu przyczyn. Pozdrów Go ode mnie. Nie zapomnij powiedzieć, że życie jest piękne i nikt go nie przełamie nawet moje łzy. Powiedział jeszcze dwa zdania. Nie gońcie go za to, gdy bedzie Mu Zle pomóżcie Mu. Prosze Was. Do pokoju weszli wszyscy... Mówił dalej. Mam 18 lat i trudno mi odejść tak daleko. Czy tak musi być? Jego łzy lały się po policzku na poduszkę. Przełamałem wiele przeszkód, ale teraz jest ostatnia i najtrudniejsza. Odchodze od was już na zawsze nie zobaczymy się już nigdy, ale pamiętajcie że kiedyś byłem pełen radości, a teraz jej nie mam. Gdy będe miał 20 lat powiedz jej niech położy na mój grób biale gozdziki i nie mówcie o niczym więcej. Czuje że mnie coś ciągnie. Mamo kochan czy ja komuś zrobiłem krzywdę? Tato kochany czy ja musze od was odejść? Ja chce żyć razem z wami. Nie chce umierać. Trzymał kurczowo moją ręke. Płakał z bólu. Nagle puścił mnie i rzekł:
Niestety, ale zapomnijcie o mnie. Nie martwcie sie kochani. Życie sie wam ułoży. Życze wam szczęścia kochani,szkoda,że nie mogę się pożegnać Z ... Ona jest teraz daleko, ale to dobrze teraz na pewno pocałowała Swojego Chłopaka, tak jak Mnie przed paromamiesiącami. Żegnaj... Żegnajcie kochani i ja zawsze będe o was pamiętać. Zegnaj....O- nie skończył. Umarł o 24:00 .
W tym dniu skończył 18 lat. Przyjechałam do domu w drodze spotkałam .... Była wesoła jak zawsze.Dziewczyna-Co jest? Wyglądasz jakbyś nie spała całą noc- spyała.
Odpowiedziałam Jej- Dokąd idziesz?
Dziewczyna- Do kolegi.
Odpowiedziałm Jej- Co robiłaś o 24:00 ? Byłaś z chłopakiem i całowałaś Go o tej porze ?- Była zdziwiona !
Dziewczyna- Skad o tym wiesz? Dziwiłam sie z kąd o tym Wiedziała.
Odpowiedziłam Jej-A masz pozdrowienia od NIEGO ...
Dziewczyna- A dawno Go nie widziąłm pozdró Go.
Odpowiedziałm Jej- Zapózno mogłaś to zrobic wcześniej, mnije by cierpiał.
Dziewczyna-A co sie stało zachorował ?
Odpowiedziałm Jej- A żeby tlko cieszyłabym sie razem z Tobą. Ale niestety zachorował, a Ty go ZABIŁAŚ. Powoli wyłamywałaś Mu ręce, nogi i wkońcu zostało tylko serce. Lecz Ty jesteś zbyt skąpa. Zabrałaś Mu wszystko. Zniszczyłaś i zostawiłaś tylko wspomnienia.
Widzialm jak nie chciał odejść.... Chciał żyć. Wiesz jaki był ten tak Go nienawidziłaś.
Dziewczyna-Powiedziął co sie stało? Chyba nie chcesz powiedzieć, że.... Umarł.
Odpowiedziałam Jej-Tak.... Umarł. Jedna prośba do Ciebie to masz położyć białe gozdziki na jego grobie gdy będzi miał 20 lat. Pierwszy raz zobaczyłąm w jej oczach łzy. Płakał jak dziecko, ale zebrał sie szybko i pojechała do NIEGO ....
Wpadła do mieszkania i ujrzała zwłoki chłopak w czarnym ślubnym garniturze. teraz był uśmiechnięty. Uklekła koło Niego i pocałowała go. Teraz kiedy nie żył pokochał Go bardziej, ale było za pózno...Dziewczyna-Kocham Cię-krzykneła kilka razy. Słyszysz ? Kocham Cię !!! Było cicho. Ust jej drrzały. Płakał cichym głosem.
Matka-Nie płacz. Wstań... Nie żyje. Zaponij o NIM. ON cię nie słyszy ...
Dziewczyna-Nie ja pójdę za NIM. Wzieła nóż i przebła sobie serce. Upadła koło zwłok chłopaka. Wokół NICH rozlała się Krew.